poniedziałek, 26 listopada 2018

Dziewczyny w siodłach. Karolina

"Zawsze można zyskać więcej"

Karolina Głąb, Ruskie Piaski

uczennica klasy maturalnej


     Karolina była uprzejma przesłać fotki, zwierzenia amazonki - licealistki i zdjęcia ;)  Dziewczyny w swoich prezentacjach zamieściły przesłania, myślę, że One świadomie czy podświadomie skierowały te słowa do dziewczyn młodszych, którym imponuje to co robią " dziewczyny w siodłach" i w głowach nieśmiało rozkwitają marzenia by naśladować je. 
Najpierw obejrzymy, jak to nazwałem fotki, bo wszystkie zdjęcia podzieliłem na dwie kategorie. Te pierwsze wesołe, dziewczęce, frywolne, pokazują wielką radość z jazdy i wzajemna miłość - dziewczyny do konia i konia do dziewczyny. 


















      Ostatnia fotka mówi nam: "Uważajcie, jesteśmy szaleni" To tylko pozory, bo to co pisze o sobie Karolina nic z szaleństwem nie ma wspólnego, to jest połączenie pasji, miłości i spełnionych marzeń: 
     Mam 18 lat i jestem uczennicą maturalnej klasy. Moja przygoda z jazdą konną zaczęła się ok. 6 lat temu, kiedy z koleżanką zaczęłam chodzić do tutejszej stadniny w Ruskich Piaskach. Zaczęło się od krótkich przejażdżek a trwa do dzisiaj. Zafascynowałam się końmi. Jazdy nauczyłam się po części sama, jednak wiele zawdzięczam koleżankom które jeździły dłużej niż ja. Radość sprawia mi nawet widok galopującego konia na wybiegu. Jednak dzisiaj mając już od ponad 4 lat swojego konia, największą radość sprawia mi odgłos jego rżenia, kiedy rozpozna mnie, jeszcze mnie nie widząc, czy to jak podąża za mną, zaczepia kiedy jestem w jego pobliżu. Uwielbiam też wyjeżdżać w tereny, wtedy jestem tylko ja i koń. Czasami rozumiemy się bez słów, ale pojawiają się też trudności. Są wzloty i upadki. Dosłownie. ? Mimo licznych kontuzji, do których mam wyjątkowe szczęście nie wyobrażam sobie życia bez koni. Jestem bardzo dumna z tego, że udało mi się nawiązać bliskie relacje z tak silnym zwierzęciem. Dzięki tej pasji nauczyłam się że bez ciężkiej pracy nie ma efektu, jednak wszystko wymaga czasu. Odkąd zbliżyłam się do tych zwierząt, zaczęła mnie fascynować kawaleria, kawalerzyści w pełnym umundurowaniu oraz z koniem u boku. Udział w defiladach, rekonstrukcjach bitew czy świętach narodowych stał się możliwy dzięki przynależności do Stowarzyszenia im. Ochotniczej Legii Kobiet. Razem z koleżankami możemy kultywować tą tradycję.
 Warto podążać za marzeniami ponieważ kiedyś myślałam że to co osiągnęłam teraz, nigdy nie
będzie możliwe. Zawsze można zyskać więcej, wystarczy chcieć.

I wreszcie zdjęcia  przedstawiające pracę, show - pokaz umiejętności nabytych ciężką pracą, prezencję.
















 Zapraszam do komentowania
na fanpage'u
 Ruskie Piaski i Zamszany
http://www.facebook.com/zarupia/

niedziela, 25 listopada 2018

Dziewczyny w siodłach. Katarzyna

     Mówi się o nich amazonki ale słowo to ma co najmniej siedem znaczeń. Przedstawię sylwetki kobiet jeżdżących konno, żeby tylko jeżdżących, zapraszam na pokazy i do obejrzenia co one tam wyprawiają i jak pięknie prezentują się. Kto nie widział niech zobaczy a zapewniam, tak jak ja nie będzie mógł oderwać wzroku i będzie chciał więcej i więcej jak w reklamie sieci marketów : " kup więcej, kup więcej" ;) - tu plus jest taki, żeby oglądać i podziwiać nie trzeba kupować biletów, przynajmniej na razie :)

"Walczcie o marzenia"

Katarzyna Kieryło, Zamszany
technik radiolog, studentka IV roku inżynierii biomedycznej

    Oprócz zapytania o zgodę na publikację, przesłałem również skromny konspekt w punktach ukierunkowujący temat postu. Tekst, który otrzymałem od Katarzyny okazał się tak świetny, że przedstawię go w całości, obawiając się, że moja ingerencja tylko by zaszkodziła.  Oto, co napisała Kasia Kieryło o sobie i swojej pasji:
     
Mam 22 lata i od 15 roku życia jeżdżę konno. Pasje do tych zwierząt żywię odkąd pamiętam. Dzięki udostępnieniu koni od Pana Tadeusza Klęka z Ruskich Piask mogłam zacząć spełniać swoje marzenia. Obecnie dzięki tacie mam swojego karego przyjaciela o którego sławie są już nawet pisane piosenki ? Wabi się Nugat i przeżyliśmy już razem 5 lat. W domu kochają go wszyscy, taki trochę większy pluszak, bez niego byłoby pusto a tak jest komu poszczypac mamę a z tatą uwielbia się bawić. ? Całe umiejętności zawdzięczam swojej ciężkiej pracy i 100% zaangażowaniu i poświęceniu w to co robię. Początki były trudne i dosyć bolesne ale nigdy nie można było się poddać. Teraz za to mogę się poszczycić że upadki z konia zaliczyłam na wszystkie możliwe sposoby, ? jeździectwo to mój cały świat, to sposób na życie. Możliwość stworzenia jedności z 300 kg zwierzęciem, który w każdej chwili mógłby nam zrobić krzywdę jest niesamowite. Do tego daje możliwość prowadzenia siebie poprzez zaufanie, często w sytuacjach w których instynkt nakazuje mu ucieczkę. A wspólne galopy przy zachodzącym słońcu, gdy wiatr plącze jego grzywę w moje dłonie jest spełnieniem moich najskrytszych marzeń. Razem z Nugatem bierzemy udział w rekonstrukcjach bitew historycznych, rajdach, zawodach skokowych a także dzięki założonej z dziewczynami Ochotniczej Legii Kobiet, jako legionistki uczestniczymy w świętach i defiladach patriotycznych. Odpowiedź na pytanie z czego jestem najbardziej dumna jest trudne, ponieważ każdy nasz wspólny sukces, każdy puchar, każde wspólne pokonanie przeszkód daje wielkie szczęście. A nie ma nic cudowniejszego jak widok mojego taty, który za każdym razem gdy startujemy w zawodach jest przy nas dając nam wsparcie i rozpiera go duma gdy dajemy z Nugatem ładny pokaz 
i zwyciężamy. ?
PS. Zdradzę Wam sekret. Jeśli macie marzenia to walczcie o nie i nigdy nie przestawajcie do nich dążyć bo może się okazać że są bliższe do osiągnięcia niż wam się wydaje ? 


























Informacje o stronie "Ruskie Piaski i Zamszany" na facebook.com

 Motto i misja "Zapraszam do współpracy i mam nadzieję, że strona przyczyni się  do lepszej komunikacji wśród mieszkańców i do lepszy...